Okna |barierki balkonowe |Afrykańskie lasy

- Czy mogę spocząć- A siadajże

TotoMix |Katalog |olympic-armatura.com.pl

„— Czy mogę spocząć
— A siadajże, człowieku — żachnął się Samuel. — Miejsca jest sporo, nikomu nie odmawia się go w takich stronach.
— Prawda! — nie wiadomo dlaczego uradował się przybysz. Przysunął swój tobołek i usiadł na nim.
— Nazywają mnie Grzechotnik — przedstawił się.
— Jak — zapytał Gordon podejrzewając, iż nieznajomy był świadkiem chybionego strzału do węża i kpi sobie teraz z niego.
— Grzechotnik, powiadam. Chociaż naprawdę to jestem Derek Carty. Ale po faktoriach nie gadają inaczej, tylko Grzechotnik.
To powiedziawszy wyciągnął nogi w kierunku ognia, aż z nogawic i butów poszła para.
— Skóra popęka — zauważył Samuel.
— Powiadam, że szkoda butów. Cofnął nogi.
— Ma pan rację, panie...
— Jestem Samuel Heart, to mój syn Abel, synowa i wnuk. A to nasz towarzysz, Karol Gordon.
— Więc rodzina i przyjaciel — ucieszył się nieznajomy. — I wędrujecie do Czarnych Gór z wozem i całym gospodarstwem.
Karol, któremu jakoś nie przypadło do smaku takie gadanie, postanowił je przerwać.
— Myślę — powiedział szybko — że należałoby zająć się antylopą, jeżeli pan pozwoli
— Oczywiście! Zupełnie zapomniałem. Jeśli mi pomożecie, uwiniemy się raz dwa.
Podniósł się żwawo, wyciągnął zza pasa myśliwski nóż o rączce z bawolego rogu i klindze tak czystej, że zalśniła w blasku ognia niczym srebro. Karol pospieszył z pomocą. W zdejmowaniu skór zwierzęcych nabrał wprawy w służbie u pana Bootha. Wycięto kawał polędwicy, który został upieczony tak szybko, jak to było możliwe. Jedli z apetytem, tylko Derek Cary poprosił o wędzony boczek. Kiedy kawa została wypita, a pieczeń zniknęła, przystąpiono do ścielenia — każdy sobie — nocnych legowisk, a później ciągnięto losy mające ustalić kolejność wart. Uczestniczył w tym i Carty, zgodnie z jego własną propozycją. Karol jakoś nie okazał zachwytu, lecz nie zaprotestował. Nie miał wprawdzie żadnych powodów do nieufności, ale przybysz nie bardzo mu się podobał. Zdawało mu się, że czuje fałsz w jego słowach.“(6)

<<<< - Moralność jest jak religia | - Drogi panie Pitou >>>>

hosting |Szafy |kosmetyki