Multilotek |Wieże |Projekty domów

- Drogi panie Pitou

Travel |hosting |Renowacja antyków

„— Drogi panie Pitou — szepnęła Katarzyna — błagam pana, niech pan nie mówi ani słówka o panu Izydorze.
—No i co Gadajże!
— Ja... nie wiem... — odpowiedział Pitou ogromnie zmieszany — mogę się panu wydać za mało wykształcony i niepożyteczny.
— Za mało wykształcony Potrafisz rachować jak sam profesor, czytasz tak, że nasz nauczyciel w szkole może się schować, a przecież on sobie wyobraża, że jest wielkim uczonym. Ależ nie, mój drogi, takiego jak ty to mi chyba sam Pan Bóg przysyła, a skoro już jesteś u mnie, to zostań w moim domu tak długo, jak się Panu Bogu będzie podobało.
Pitou wrócił do domu pokrzepiony na duchu, ale to go jesz, cze nie zadowoliło w zupełności. Pomiędzy chwilą kiedy wyszedł z domu, a powrotem do niego, w chłopcu dokonała się wielka zmiana. Stracił coś, czego się już nie odnajduje. Była to pewność siebie.
Wbrew swemu zwyczajowi Pitou nie mógł zasnąć i wciąż przypominał sobie książkę doktora Gilberta, która w głównej mierze była skierowana przeciwko arystokratom, przeciw nadużyciom popełnianym przez uprzywilejowane warstwy, a także surowo potępiała tchórzostwo tych, którzy ten ucisk znoszą.
Pitou poczuł, że dopiero teraz zaczyna rozumieć te wszystkie wzniosłe słowa, które odczytywał dzisiejszego ranka. Przyrzekł więc sobie w duchu, że gdy się rozwidni, przeczyta jeszcze raz po cichutku i tylko dla siebie to arcydzieło, które przedtem czytał głośno dla wszystkich.“(7)

<<<< - Czy mogę spocząć- A siadajże | Ośmielił się nawet >>>>

Leasing samochodowy |glazura kraków |Zarządzanie nieruchomościami